Home Nasze artykuły Ordonówna, Sapieżyna, Matysiakowa – kilka słów o tradycyjnych żeńskich formach nazwisk polskich
Ordonówna, Sapieżyna, Matysiakowa – kilka słów o tradycyjnych żeńskich formach nazwisk polskich PDF Drukuj Email
Wpisany przez Joanna Biedka   
piątek, 07 października 2011 19:10

 

Jakub Karczewski

 

Ordonówna, Sapieżyna, Matysiakowa – kilka słów o tradycyjnych żeńskich formach nazwisk polskich

Żeńskie formy nazwisk mają bogatą tradycję w języku polskim. Jest to już jednak przede wszystkim część historii języka – tradycyjne odojcowskie i odmężowskie nazwiska kobiet, np. Ordonówna, Sapieżyna czy Matysiakowa, można dziś spotkać niezwykle rzadko. Obecnie żeńskie formy przybierają tylko nazwiska zakończone w formach męskich na -ski, -cki bądź -dzki (np. Izdebska, Kowalska, Nosowska, Nowicka, Skłodowska, Zawadzka) i nazwiska mające posta

przymiotnika (np. Ciepła, Mądra, Ufna, Żelazna; w tym przypadku jednak równie poprawną formą dla kobiet są formy męskie, tj. Ciepły, Mądry, Ufny, Żelazny1 – por. np. nazwisko znanej lekkoatletki Teresy Ciepły). Zanikanie tradycyjnych żeńskich form nazwisk to efekt pewnych tendencji w języku polskim oraz (a może nawet – przede wszystkim) skutek określonych zmian społecznych.

Przed omówieniem zagadnienia zaniku tradycyjnych odojcowskich i odmężowskich nazwisk kobiet warto przypomnieć reguły ich tworzenia. Do nazwisk zakończonych w formie męskiej na samogłoskę -a należy dodać przyrostek -ina/-yna dla kobiet zamężnych, a -anka dla panien2 (np. KmitaKmicinaKmicianka, LigęzaLigęzinaLigęzianka, SapiehaSapieżynaSapieżanka, WałęsaWałęsinaWałęsianka, ZarębaZarębinaZarębianka), natomiast do nazwisk zakończonych w formie męskiej na spółgłoskę lub samogłoskę -e, -i, -o należy dodać przyrostek -owa dla kobiet zamężnych, a -ówna dla panien3 (np. BalcerowiczBalcerowiczowaBalcerowiczówna, PuzioPuziowaPuziówna, ŚwiderekŚwiderkowaŚwiderkówna). Od tej ostatniej reguły jest wyjątek – jeżeli nazwisko kończy się w formie męskiej na spółgłoskę -g lub grupę -ge, -go, to dla utworzenia nazwisk panien dodajemy przyrostek -anka, a nie -ówna – żeby uniknąć niemiłego członu -gówna4 (np. JemgJemgowaJemżanka, nie: Jemgówna, LangeLangowaLanżanka, nie: Langówna, Szelig – Szeligowa – Szeliżanka, nie: Szeligówna).

Wśród przyczyn zaniku tradycyjnych odojcowskich i odmężowskich nazwisk kobiet można wskazać wiele przyczyn językowych. Jedną z istotniejszych są kłopotliwe duże wymiany w postaci nazwiska, jakie zachodzą w procesie tworzenia jego form żeńskich, zwłaszcza w przypadku nazwisk, do których dodaje się przyrostki -ina/-yna i -anka (np. NitaNicinaNicianka – wspólne pozostają tylko dwie pierwsze litery)5. Zjawisko to powodowało liczne problemy w kontaktach z cudzoziemcami, którym trudno było zrozumieć, że np. Sułek, Sułkowa i Sułkówna to jedno nazwisko, a bardzo podobne do siebie Kuc i Kuć czy Kulig i Kulik to dwa różne nazwiska6.

Ważną językowo-socjologiczną przyczyną zaniku tradycyjnych odojcowskich i odmężowskich nazwisk kobiet jest dzierżawczy charakter przyrostków -owa, -ówna, -ina/-yna i -anka, za pomocą których tworzy się tradycyjne formy żeńskie (por. np. Basina chustka – ‘chustka należąca do Basi’, ojcowe buty – ‘buty należące do ojca’). W ten sposób kobieta jest charakteryzowana przez relację do „właściciela” – mężczyzny7, np. Matysiakowa to ‘kobieta, żona Matysiaka’. Z tego względu wiele kobiet nie chciało używać tradycyjnych nazwisk żeńskich i stosowało formę podstawową, męską (chociaż np. Eliza Orzeszkowa, poproszona o opinię w tej sprawie, stwierdziła w 1907 r. na łamach „Języka Polskiego”, że kobieta ma wywalczyć sobie stanowisko w społeczeństwie wartościami swego charakteru, a nie męską formą nazwiska8). Do używania tradycyjnych żeńskich form nazwisk zakończonych na -ina i -yna nie zachęcało także to, że przyrostki te służą m. in. do tworzenia wyrazów zabarwionych negatywnie (np. aktorzyna, dziennikarzyna, pisarzyna, poecina)9.

Niechęć kobiet do używania tradycyjnych nazwisk odojcowskich i odmężowskich wynikała również z faktu, że formy te sygnalizują stan cywilny, a „nie wszystkie kobiety mają ochotę w dowolnej fazie swego życia takiej informacji wszem wobec i każdemu z osobna udzielać samą tylko postacią nazwiska”10. „Kto ma prawo żądać od samodzielnej kobiety, by się wszędzie obowiązkowo legitymowała swym stanem cywilnym?”11. Problem z ujawnianiem stanu cywilnego samą postacią nazwiska nie występuje natomiast w tych językach, w których przyrostki służące do tworzenia żeńskich form nazwisk wskazują wyłącznie na płeć, ale już nie na stan cywilny. Takim językiem jest np. czeski, w którym nazwiska kobiet powstają przez dodanie do nazwisk męskich przyrostka -ova (np. Halina Mlynkova, Eva Pilarova, Helena Vondrackova).

Ujawnianie stanu cywilnego przez samą tylko formę nazwiska było przez niektórych uważane za przejaw precyzji i logiki języka. Do tego stanowiska można mieć jednak pewne zastrzeżenia. W wypadku nazwisk zakończonych na -ski, -cki czy -dzki oraz nazwisk odprzymiotnikowych (np. Ciepła) nazwisko kobiety nie informuje o jej stanie cywilnym12. Jeśli chodzi natomiast o nazwiska rzeczownikowe kończące się na -ek lub -ko, np. Dudek i Dudko, to formy żeńskie utworzone od każdego z nich są takie same: Dudkowa i Dudkówna – może to utrudnia

odtworzenie podstawowej, męskiej formy nazwiska13. Wątpliwości co do precyzji języka może budzić także to, że nazwiska mężczyzn, niezależnie od tego, jaki jest ich stan cywilny, mają zawsze tę samą postać14.

Do przyczyn zanikania tradycyjnych odojcowskich i odmężowskich nazwisk kobiet należy też zaliczyć działania państwa w sferze języka. Zgodnie z postanowieniami okólnika Ministerstwa Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego z 20 marca 1930 r. znacznie ograniczono możliwość używania tradycyjnych żeńskich form nazwisk uczennic w dokumentach szkolnych15. Obecnie zaś w ogóle nie ma możliwości wpisywania w dokumentach formy tradycyjnej – wpisać można tylko podstawową, męską formę nazwiska. Jako uzasadnienie takich regulacji najczęściej podaje się wymóg precyzji i prostoty danych zawartych w dokumentach urzędowych.

W związku z zanikaniem tradycyjnych odojcowskich i odmężowskich nazwisk kobiet pojawił się problem językowego odróżnienia kobiety i mężczyzny posługujących się nazwiskiem mającym tę samą postać. Językowym wyróżnikiem żeńskości stała się nieodmienność nazwisk kobiet16 (np. Nie ma Barana – o mężczyźnie, Nie ma Baran – o kobiecie). Ponadto od kilkudziesięciu lat powszechnie używa się wyrazów pan i pani, które pozwalają uniknąć problemów znaczeniowych (np. pani Baran i pan Baran)17.

Tradycyjne odojcowskie i odmężowskie nazwiska kobiet zyskały z czasem nacechowanie stylistyczne – stały się elementem polszczyzny potocznej18. Dzisiaj używa się ich tylko w sytuacjach nieoficjalnych, więc „naturalną strefą ich zastosowania jest język mówiony”19. Warto też zauważyć, że w użyciu są już tylko formy zakończone na -owa i -ówna. Formy zakończone na -ina/-yna i -anka zaniknęły całkowicie20.

Tradycja używania nazwisk odojcowskich, zakończonych na -ówna i -anka, była przez długi czas podtrzymywana przez przedstawicielki środowisk artystycznych. Wiele artystek posługiwało się swoimi panieńskimi nazwiskami w tradycyjnej formie (np. Seweryna Broniszówna, Irena Eichlerówna, Hanka Ordonówna, Hanna Skarżanka, Aleksandra Zawieruszanka)21. Dzisiaj ten zwyczaj zanikł i zdecydowana większość artystek posługuje się formami męskimi (np. Edyta Górniak, nie: Górniakówna, Krystyna Janda, nie: Jandzianka, Anna Maria Jopek, nie: Jopkówna, Maryla Rodowicz, nie: Rodowiczówna, Dorota Segda, nie: Segdzianka, Danuta Stenka, nie: Stenczanka). Nieliczne artystki, które dzisiaj posługują się tradycyjnymi formami żeńskimi, noszą nazwiska, które w formie męskiej są zbyt krótkie (zwłaszcza nazwiska jednosylabowe) lub brzmią niezbyt ładnie22 – w tym wypadku formy tradycyjne „brzmią nieporównanie lepiej”23 (np. Krystyna Czubówna, nie: Czub, Barbara Krafftówna, nie: Krafft, Agnieszka Kotulanka, nie: Kotuła, Agnieszka Krukówna, nie: Kruk, Zofia Kucówna, nie: Kuc, Beata Ścibakówna, nie: Ścibak).

Zdaniem wielu badaczy języka polskiego „(…) przyczyny używania nazwisk w formie podstawowej, męskiej (…) mają (…) charakter wyłącznie pozajęzykowy, w naszym systemie słowotwórczym bowiem istnieją dostateczne środki pozwalające na kształtowanie form żeńskich od każdego nazwiska polskiego”24. Zanik, obecnie niemal całkowity, tradycyjnych odojcowskich i odmężowskich nazwisk kobiet to jeden z wielu przykładów zmiany języka pod wpływem procesów i przemian społecznych. O dawnej tradycji warto jednak pamiętać, ponieważ jest ona wymownym świadectwem bogactwa języka polskiego.

1 Dorota Zdunkiewicz-Jedynak, hasło Nazwiska [w:] Hasła problemowe [w:] Wielki słownik poprawnej polszczyzny PWN pod red. Andrzeja Markowskiego, Warszawa 2006, str. 1621

 

2 Hanna Jadacka, Kultura języka polskiego. Fleksja, słowotwórstwo, składnia, Warszawa 2009, str. 129

 

3 Tamże

 

4 Dorota Zdunkiewicz-Jedynak, dz. cyt, str. 1622

 

5 Hanna Jadacka, System słowotwórczy polszczyzny (1945-2000), Warszawa 2001, str. 130

 

6 Hanna Jadacka, Kultura języka polskiego. Fleksja, słowotwórstwo, składnia, Warszawa 2009, str. 130

 

7 Tamże; zob. też Danuta Buttler, Halina Kurkowska, Halina Satkiewicz, Kultura języka polskiego. Zagadnienia poprawności gramatycznej, Warszawa 1971, str. 112

 

8 Eugeniusz Pawłowski, Baran mówi o Kowal. O tworzeniu i odmianie nazwisk i tytułów żeńskich [w:] „Język Polski”, rocznik XXXI, 1951 r., str. 52

 

9 Hanna Jadacka, Kultura języka polskiego. Fleksja, słowotwórstwo, składnia, Warszawa 2009, str. 131 i Hanna Jadacka, System słowotwórczy polszczyzny (1945-2000), Warszawa 2001, str. 130

 

10 Hanna Jadacka, Kultura języka polskiego. Fleksja, słowotwórstwo, składnia, Warszawa 2009, str. 130; zob. też Danuta Buttler, Halina Kurkowska, Halina Satkiewicz, dz. cyt., str. 112

 

11 Kazimierz Nitsch, Uwagi o nazwiskach kobiet zamężnych i panien [w:] „Język Polski”, rocznik XXXI, 1951 r., str. 63

 

12 Zob. m. in. tamże

 

13 Danuta Buttler, Halina Kurkowska, Halina Satkiewicz, dz. cyt., str. 113

 

14 Por. przytoczoną tamże na str. 115 opinię Witolda Doroszewskiego [z:] Witold Doroszewski, O kulturę słowa. Poradnik językowy, Warszawa 1968, tom II

 

15 Eugeniusz Pawłowski, dz. cyt., str. 54

 

16 Por. Kazimierz Nitsch, dz. cyt., str. 66

 

17 Por. Hanna Jadacka, Kultura języka polskiego. Fleksja, słowotwórstwo, składnia, Warszawa 2009, str. 132

 

18 Halina Satkiewicz, Innowacje słowotwórcze w powojennym słownictwie polskim [w:] Halina Kurkowska (red.), Współczesna polszczyzna, Warszawa 1981, str. 154

 

19 Hanna Jadacka, Kultura języka polskiego. Fleksja, słowotwórstwo, składnia, Warszawa 2009, str. 132

 

20 Tamże, str. 130

 

21 Hanna Jadacka, System słowotwórczy polszczyzny (1945-2000), Warszawa 2001, str. 130

 

22 Hanna Jadacka, Kultura języka polskiego. Fleksja, słowotwórstwo, składnia, Warszawa 2009, str. 131

 

23 Hanna Jadacka, System słowotwórczy polszczyzny (1945-2000), Warszawa 2001, str. 130

 

24 Danuta Buttler, Halina Kurkowska, Halina Satkiewicz, dz. cyt., str. 112

 

 

Poprawiony: czwartek, 13 października 2011 21:30
 
Copyright © 2017 Portal Lex&Sex - Koło Naukowe WPiA UW Prawo a Płeć. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Joomla! jest wolnym oprogramowaniem dostępnym na licencji GNU GPL.
 

Odwiedzający

Naszą witrynę przegląda teraz 2 gości 

Wspierają nas:

Reklama
Reklama
Federa.org.pl
Federacja na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny
Klinika Prawa
Klinika Prawa Uniwersytetu Warszawskiego